(Nie)czyste powietrze

Naszym obowiązkiem jest domagać się od Państwa by rozpoczęło narodową walkę o jakość powietrza. Zamiast wydawać pieniądze na ratowanie nierentownych kopalń, rząd może przeznaczył je na docieplenie budynków, wymianę instalacji i kotłów.

Coraz częściej zwracamy uwagę na to co jemy i jak żyjemy. Szukamy etykiet „wolne od konserwantów” sprawdzając dokładnie składniki produktów, które wrzucamy do koszyka. Eliminujemy ze swojego jadłospisu żywność zawierającą glutaminian sodu czy syrop glukozowo-fruktozowy, modne staje się odstawianie na bok słodyczy. Coraz częściej biegamy, morsujemy, latem jeździmy na rowerze, zimą na nartach. Wszystko po to by żyć dłużej i zdrowiej, by minimalizować negatywne skutki cywilizacji i szybkiego życia. Czas pomyśleć czym oddychamy, bo to, że polskie powietrze należy do najgorszych w Europie nie jest już tajemnicą.



Mijająca zima niewątpliwie przejdzie do historii jako start ogólnonarodowej dyskusji na temat jakości powietrza w Polsce. Słowo smog od paru miesięcy odmieniamy przez wszystkie przypadki. Temat interesuje już nie tylko zadeklarowanych ekologów, przeciętny Polak dowiedział się, że problem smogu w większym czy mniejszym stopniu dotyczy nas wszystkich. Okazało się, że spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy aż 33 leżą w Polsce. Komisja Europejska wyliczyła, że zanieczyszczenie powietrza kosztuje Polskę rocznie 26 mld euro. W kosztach uwzględniono min leczenie, niezdolność do pracy, straty rolników wynikające z mniejszych plonów. Rząd zapowiedział walkę o czyste powietrze i …. minister Szyszko zaczął masowo wycinać drzewa a minister Zalewska usunęła temat (nie)czystości powietrza z podstawy programowej nauki o środowisku. Pani Minister, wymazanie tematu smogu z podręczników nie sprawi, że powietrze w Polsce się poprawi. Tyle dobrego, że minister zdrowia nie wygłasza już publicznych teorii, że bardziej od smogu szkodzi nam palenie papierosów.

Któregoś poranka Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu wydał komunikat, że z uwagi na zły stan powietrza dzieci, osoby starsze i chore nie powinny wychodzić z domu. To zapewne nie pierwszy taki komunikat wydany przez WIOŚ w Poznaniu ale po raz pierwszy trafił do szerszej grupy społecznej. Nagle podały go media lokalne, nagle zawisł na drzwiach przedszkoli. Wszystko dlatego, że sprawa okazała się ważna dla Polaków, którzy o smogu zaczęli rozmawiać w pracy, na ulicy, w sklepie, u cioci na imieninach. Dowiedzieliśmy się, że nie zawsze spacer na „świeżym powietrzu” w słoneczny zimowy dzień to dobry pomysł na spędzenie popołudnia a trening na boisku szkolnym najlepszym sposobem na poprawę kondycji zdrowotnej naszych pociech.

Od czego się zaczęło? Każdy z nas zaczął zwracać uwagę na jakość powietrza z innego powodu. Ja osobiście miałam już dość wpadającego do mojego domu dymu w trakcie wieczornego wietrzenia sypialni. Zalecane przez wielu lekarzy spanie przy otwartym oknie okazało się nie do zniesienia, jakby ktoś rozpalił właśnie ognisko na moim podwórku. Po tym jak sama zaangażowałam się w temat smogu okazało się, że jest nas więcej, również w miastach powiatowych dostrzegamy problem i również tu temat nie jest nam obojętny.

Uderz w stół a nożyczki się odezwą.
Oczywiście są i oponenci, którzy uważają, że smog był zawsze i wcale nie trzeba z nim walczyć, że w PRL-u było znacznie gorzej i nikt się tym nie przejmował. Jeśli dla kogoś wykładnią są czasy Gierka to proponuję emigrację na Białoruś. Od lat masowo umieramy na choroby układu krążenia i nowotwory, coraz więcej Polaków ma problemy z astmą i alergią, możemy dalej mówić, że smog był zawsze albo starać się coś zmienić. Naszym obowiązkiem jest domagać się od Państwa by rozpoczęło narodową walkę o jakość powietrza.

Zamiast wydawać pieniądze na ratowanie nierentownych kopalń, rząd może przeznaczył je na docieplenie budynków, wymianę instalacji i kotłów. Usunięte z programu szkoły podstawowej lekcje na temat zanieczyszczenia powietrza, możemy starać się przywrócić przy współpracy z samorządami. Łatwo jest siedzieć cicho, dużo trudniej sprawić by palenie śmieci było wstydem, by sąsiad nie wrzucał opon do pieca nawet po zmroku. Trudne nie oznacza jednak niemożliwe. Jedno jest pewne, czyste powietrze powinno być dla nas ważne bo truje nas, naszych rodziców i nasze dzieci.
Trwa ładowanie komentarzy...