O autorze
Członkini prezydium klubu poselskiego Nowoczesna. Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Ekonomistka i politolożka z kilkunastoletnim doświadczeniem w zarządzaniu biznesem. Szczęśliwa mama dwóch córek, mężatka.

Podatnicy wyklęci

Według Ministra Finansów skreślenie przedsiębiorcy z rejestru VAT nie oznacza dla niego „końca świata”. Ten „nie koniec świata” dla firmy może skończyć się utratą rynku zbytu lub finansowania, dla przedsiębiorcy bowiem takie skreślenie to często utrata wiarygodności w oczach kontrahentów i banków.

Od nowego roku Urzędy Skarbowe otrzymały nowe możliwości wykreślania przedsiębiorców w rejestru VAT, ma to być jeden z elementów wielkiego uszczelniania systemu podatkowego. Okazuje się, że szefowie Skarbówek bardzo chętnie z nowych możliwości korzystają, od początku roku wykreślili już ponad 22 tysiące przedsiębiorstw.



Postępujący na masową skalę proces wykreślania odbywa się bez wiedzy przedsiębiorców, z pominięciem możliwości odwołania się od decyzji urzędnika. Wątpliwości budzą też przyczyny wykreśleń, zwłaszcza ta, która mówi, że skreśleniu może ulec przedsiębiorca, który nabył lub sprzedał towar przestępcy. Po pierwsze, ministerstwo nie uwzględniło, że w średnich i dużych firmach właściciel często nie uczestniczy osobiście w procesie sprzedaży. Po drugie, przedsiębiorca przejmuje odpowiedzialność za udział w przestępstwie podatkowym jeśli zdaniem urzędnika miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że jego dostawca lub odbiorca nierzetelnie rozlicza podatki w celu czerpania korzyści majątkowej. Taka to ta nasza demokracja XXI wieku … jak we mgle.

Podatniku radź sobie sam!
Już w trakcie prac nad nowelizacją zwracałam uwagę, że niesłuszne wykreślenie podatnika z rejestru może pociągać za sobą ogromne konsekwencje. Według Ministra Finansów takie skreślenie nie oznacza dla przedsiębiorcy „końca świata” gdyż niesłusznie skreślony podmiot może do rejestru wpisać się ponownie. Ten „nie koniec świata” firmę może jednak kosztować utratę rynku zbytu lub finansowania, dla przedsiębiorcy bowiem takie skreślenie to często utrata wiarygodności w oczach kontrahentów i banków.

Niespełna kwartał po nowelizacji rzeczywistość pokazała wiele innych komplikacji. Przedsiębiorcy nie mając wiedzy, że zostali wykreśleni z ewidencji, nadal wystawiają faktury vat szkodząc sobie i swoim klientom. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że administracja podatkowa nie działają rzetelnie i terminowo.

Gdy Urzędy Skarbowe wykreślają podatników z ewidencji Vat, informacja nie jest na bieżąco aktualizowana w Centralnym Rejestrze, z którego korzysta biznes. W rezultacie podatnik otrzymujący fakturę, mimo chęci zachowania wszelkiej staranności weryfikacji, może być narażany na ogromne straty. Brak rzetelnej informacji od państwa, skazuje go na kary wynikające z zasady solidarnej odpowiedzialności podatnika. Zasada ta, uchwalona jeszcze za rządów PO-PSL, wprowadziła w problemy już nie jedną legalnie funkcjonującą i rzetelnie płacącą podatki firmę.

Kompletnie nie rozumiem dlaczego przepisy znowelizowano tak, że urzędy nie informują przedsiębiorców o wykreśleniu i dlaczego nie dano im możliwości odwołania. Nikt nie neguje, że PiS chce zrobić porządki, obawiam się jednak, że z takiego działania może wyjść jedynie więcej bałaganu. Cała sytuacja jest szkodliwa nie dla przestępców, którzy często i tak działają w szarej strefie, ale dla firm działających legalnie, które nie wypełnią swoich obowiązków na czas lub nieświadomie padają ofiarą systemu. Nowoczesna już podjęła prace nad małą nowelizacją ustawy o VAT, obawiam się jednak, że będzie to kolejna nasza ustawa finansowa, która zostanie zatopiona w komisji finansów publicznych.
Trwa ładowanie komentarzy...